sobota, 13 sierpnia 2016

Po co tu jestem?

Na początku będę kulturalną osobą i się przywitam. Witam wszystkich.
Jeśli tu trafiłeś to pewnie z przypadku. Znalazłeś się na końcu inernetów.
Pewnie zastanawiasz się po co założyłam bloga i dlaczego akurat o takiej nazwie. A więc już wszystko Wam tłumaczę i oppwiem trochę o mojej osobie.
Więc tak jestem nabuzowaną emocjami, zbuntowaną pietnasto latką której właśnie wali się życie.
Niedawno poznałam chłopaka w internecie miał na imię SZYMON. Pisaliśmy ze sobą parę dni i zobaczyłam że zaczął ze mną flirtować. Oczywiście jak o to zapytałam zaczął się wypierać i wmawiać mi że nie umie flirtować. Zapytał czy w takim razie zostanę jego nauczycielką. Z początku wyśmiałam go i kazałam oglądać SexMasterkę (bo przecież to najlepsza nauczycielka). Ale po chwil zasanowienia zgodziłam się, bo pomyślałam że może być z tego nawet niezła beka (nie wspomniałam jeszcze że on ma 19 lat). W pewnym momencie poczułam że mogę mu powiedzieć wszystko. Pisaliśmy ze sobą około 2 tygodni. Rozmawialiśmy o coraz to ostrzejszych rzeczach np. o naszych poglądach erotycznych. Pisanymi przez niego słowami potrafił mnie doprowadzić do znakomitego orgazmu. W końcu postanowiliśmy się spotkać. Powiem jeszcze że on nie mieszka w tym samym mieście co ja, tylko na wsi, ale pracuje w moim mieście rodzinnym. Spotkaliśmy się na dworcu. Z początku byliśmy sztywni i baliśmy się zamienić jakiego kolwiek słowa. On zaproponował aby się gdzieś przejść. Poszliśmy pod most od tamtego czasu zawsze się tam spotykaliśmy.
Widzę że już dość dużo napisałam, więc kończę tego posta i dalszą część tej opowieści napiszę w kolejnym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz