Hej dzisiaj chciałam poruszyć dla mnie bardzo delikatny temat tzn. Moi rodzice nie akceptują mojego nowego chłopaka. Powiedzieli że to nie jest narazie czas na chłopaków tylko na nauke. Przez co mój chłopak się obraził i raczej nie będziemy już razem. Do niego czułam to coś czego nigdy nie poczułam przy Szymonie. Mama uważa że 4 lata różnicy to za dużo, że jak chcemy mozemy spróbować za rok może dwa bo teraz nauka nauka i jeszcze raz nauka. Niech mi ktoś doradzi co mam zrobić.
Tak bardzo nieidealna idiotka.
poniedziałek, 12 września 2016
sobota, 10 września 2016
Wakacje, wakacje i po....
Hej, co u was słychać? A więc tak rozpoczął się rok szkolny. Dużo nauki i wg.
Dawno nie pisałam, przepraszam ale nie miałam czasu. Musiałam sobie wszystko poukładać. Zerwałam z Szymonem. Nie układało nam się. A poza tym już nie czułam do niego tego uczucia co na początku. Przybija mnie fakt iż niedawno się rozstaliśmy a ja już mam innego na oku.
Jest to dość krótki post ale nie mam czasu żeby coś pisać. Idę się uczyć. Pozdrawiam :*
sobota, 20 sierpnia 2016
Co z Szymonem?
Hej, hej. Znalazłam dzisiaj troszkę czasu więc postanowiłam napisać kolejny post.
Więc tak po kawale z wodą utlenioną spędziłam noc w toalecie z miską na kolanach. Nikomu nie polecam takiej przygody.
Następna rzecz którą chcę tu poruszyć dotyczy historii z Szymonem. A więc tak spotkaliśmy się jeszcze parę razy. Przyszedł długi weekend i troszkę wywołałam pomiędzy nami kłótnię (o ile można tak to nazwać). Pogodziliśmy się wszystko jest dobrze a nawet lepiej.
Czas już kączyć, bo mało czasu. Pozdrawiam. Bajoo :*
niedziela, 14 sierpnia 2016
Kawał który okazał się porażką.
Hej. Dzisiaj piszę już drugiego posta, ale pewnie wstawie go wam dopiero jutro.
A więc tak, wyszłam wieczorem do kumpeli, była tam cała nasza paczka. Opowiadaliśmy sobie śmieszne historię i kawały. Miało to na celu abym zapomniała trochę o problemach. Nie ukrywam że udało im się to. Ale tylko na chwilę. Czemu na chwilę? Bo mój dobry kumpel zaczął opowiadać jak dosypali innemu koledze środków przeczyszczających. Wtedy przypomniało mi się jak Szymon opowiadał, że jednemu koledze dolali do picia wody utlenionej, Opowiedziałam im tą historię. Dostałam telefon od sis i musiałam na chwilę wyjść. Moi koledzy dolali mi do soku wody utlenionej, jako karę, że miałam zapomnieć i żeby się pośmiać jak latam ciągle do toalety. Wypiłam sok i poczułam się bardzo źle. Opowiedzieli co zrobili. Z początku było bardzo śmiesznie. Dopiero teraz jak wróciłam do domu zaczyam umierać. Siedzę na kiblu i niemogę z niego zejść XD. A w dodatku co chwilę muszę odkładać telefon na którym piszę i brać miskę, ponieważ wymiotuję. Zobaczymy co przyniesie noc i czy wogóle pójdę spać. Resztę opowiem w kolejnym poście. Pa pa :* Jednak wstamiam jeszcze dziś.
Jednak coś innego.
Hej, tak wiem miałam wam dokończyć moją historię z Szymonem, ale to kiedy indziej. Za to dzisiaj opowiem moją historię z tabletkami nasennymi.
Więc tak, jak już mówiłam właśnie mam problemy w życiu. Chęć ucieczki przed problemami jest większa niż rozsądek. Myślałam najpierw nad alkocholem, ale nie, po pierwsze jestem niepełnoletnia, a poza tym bardziej mi zaszkodzi niż pomoże. Następne myśli to były myśli samobójcze, ale też z tego zrezygnowałam, tłumacząc sobie że życie jest zbyt piękne aby kończyć z nim przez jeden problem. Od tego myślenia bolała mnie głowa więc się położyłam i chciałam iść spać. Niestety wyrzutu sumienia były zbyt męczące. Wzięłam tabletki nasenne. Odczekałam godzinę i nic, tylko coraz bardziej chcę mi się płakać. Kolejne tabletki, nic nie działa (do tej pory wychodziłam z założenia że tabletki tylko powoli zabijają). Teraz to piszę i nadal nie wiem co mam zrobić. Myśli samobójcze powracają. Chcę poczekać do środy, pojadę do niego i z nim porozmawiam. Jeśli damy sobie drugą szansę to będę w siódmym niebie. Jeśli jednak nie to będzie to znaczyło, że nie jesteśmy sobie przeznaczeni. Znowu się rozpisałam. Kończę. Miłego dnia :)
sobota, 13 sierpnia 2016
Po co tu jestem?
Na początku będę kulturalną osobą i się przywitam. Witam wszystkich.
Jeśli tu trafiłeś to pewnie z przypadku. Znalazłeś się na końcu inernetów.
Pewnie zastanawiasz się po co założyłam bloga i dlaczego akurat o takiej nazwie. A więc już wszystko Wam tłumaczę i oppwiem trochę o mojej osobie.
Więc tak jestem nabuzowaną emocjami, zbuntowaną pietnasto latką której właśnie wali się życie.
Niedawno poznałam chłopaka w internecie miał na imię SZYMON. Pisaliśmy ze sobą parę dni i zobaczyłam że zaczął ze mną flirtować. Oczywiście jak o to zapytałam zaczął się wypierać i wmawiać mi że nie umie flirtować. Zapytał czy w takim razie zostanę jego nauczycielką. Z początku wyśmiałam go i kazałam oglądać SexMasterkę (bo przecież to najlepsza nauczycielka). Ale po chwil zasanowienia zgodziłam się, bo pomyślałam że może być z tego nawet niezła beka (nie wspomniałam jeszcze że on ma 19 lat). W pewnym momencie poczułam że mogę mu powiedzieć wszystko. Pisaliśmy ze sobą około 2 tygodni. Rozmawialiśmy o coraz to ostrzejszych rzeczach np. o naszych poglądach erotycznych. Pisanymi przez niego słowami potrafił mnie doprowadzić do znakomitego orgazmu. W końcu postanowiliśmy się spotkać. Powiem jeszcze że on nie mieszka w tym samym mieście co ja, tylko na wsi, ale pracuje w moim mieście rodzinnym. Spotkaliśmy się na dworcu. Z początku byliśmy sztywni i baliśmy się zamienić jakiego kolwiek słowa. On zaproponował aby się gdzieś przejść. Poszliśmy pod most od tamtego czasu zawsze się tam spotykaliśmy.
Widzę że już dość dużo napisałam, więc kończę tego posta i dalszą część tej opowieści napiszę w kolejnym.